Komisja Zdrowia wysłuchała informacji ministra zdrowia na temat realizacji Narodowego Programu Szczepień i rozplanowanego harmonogramu działań. Senatorowie byli zaniepokojeni dotychczasowym tempem szczepień i sposobem dystrybucji szczepionek.

„Wielokrotnie w Senacie Rzeczypospolitej podkreślamy, że zdrowie powinno być poza polityką. Jesteśmy tu dlatego, (…) że nie ma w tej chwili ważniejszej strategicznie rzeczy, niż uzyskanie jak najszybciej odporności populacyjnej Polek i Polaków. Dlatego, że to ma znaczenie zdrowotne, ale i ekonomiczne, gospodarcze i pozwoli krajowi wyjść na prostą. Nas tu spaja troska o to, ażeby to wszystko osiągnąć jak najszybciej” – powiedział podczas obrad komisji Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki. Wyliczył, że do dziś szczepionych było około 20 tys. osób dziennie, przy czym szczepienia odbywają się w przeważającej części w dni robocze. Przypomniał, że zaszczepiono około 200 tys. osób, a pierwsze szczepienia zostały wykonane 27 grudnia 2020 r., a w tym czasie – jak zaznaczył – było 10 dni roboczych. „Tygodniowo to 100 tys., tzn. milion w sześć tygodni, 17 mln w 170 tygodni, to są prawie cztery lata. A jeszcze jest druga dawka.” – zaznaczył prof. Grodzki „Takie tempo jest nie do zaakceptowania” – ocenił marszałek.

Takie samo zdanie wyraziła przewodnicząca komisji senator Beata Małecka-Libera. "Tempo powinno być o wiele, wiele większe"- oceniła. Zwróciła także uwagę na fakt, że szpitale, które obecnie szczepią, otrzymują szczepionki rozmrożone i gotowe do wykorzystania, a większość z nich ma specjalistyczne lodówki, w których mogłyby przechowywać je w formie zamrożonej.

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk wyjaśnił, że dostępność szczepionek dla Polski ograniczona jest przez unijny mechanizm ich zakupu i proporcjonalnego dystrybuowania do poszczególnych krajów. "Co tydzień w każdy poniedziałek rano samolotem cargo przylatuje około 350 tys. dawek szczepionki firmy Pfizer. I tak będzie, przynajmniej na ten moment, taką mamy deklarację producenta, do końca marca. Jeśli chodzi o szczepionki Moderny, które zostały ostatnio zarejestrowane, do końca stycznia dotrze do Polski 70 tys. dawek, a następnie w kolejnych dwóch miesiącach, po trzysta kilkadziesiąt tysięcy, co łącznie do końca marca spowoduje, że do Polski dotrze 840 tys. dawek Moderny, co w konsekwencji pozwoli nam zaszczepić mniej więcej 420 tys. osób" – powiedział. Wyjaśnił także, że część z każdej dostawy zabezpieczona jest w magazynach Agencji Rezerw Materiałowych na potrzeby podania drugiej dawki osobom szczepionym, na wypadek gdyby pojawiły się jakieś problemy w przyszłości z dostawami. Dodał, że pracownicy podmiotów medycznych, w 509 szpitalach, którzy stanowią grupę „0” mogą zgłaszać się do szczepień do 14 stycznia. 15 stycznia zaś uruchomiony zostanie system teleinformatyczny w sprawie szczepionek, a docelowo szczepienia będą prowadzone w 6 tys. punktów na terenie całego kraju. Jego zdaniem system będzie miał wydajność 3,5-4 mln szczepień miesięcznie, którą ogranicza jedynie dostępność szczepionek.

Senatorowie pytali o szczepienia seniorów, którzy zostali zakwalifikowany do tzw. grupy 1, która ma być szczepiona od 25 stycznia. Szczególnie niepokoił ich harmonogram rejestracji zgłoszeń. Z informacji podanych przez ministerstwo wynika, że przyjmowanie zgłoszeń seniorów ma ruszyć 15 stycznia, a szczepienia 25 stycznia. Pytali także o liczbę punktów, w których będą prowadzone szczepienia.

Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że kolejne punkty szczepień będą uruchamianie systematycznie, odpowiednio do liczby zgłoszeń chętnych. "To nie będzie tak, że 26 stycznia będziemy mieli 6 tys. funkcjonujących, czy więcej, zespołów szczepiennych, to wszystko będzie się systematycznie rozwijało w takim rytmie tygodniowym i doprowadzało do maksymalnej wydolności" – wyjaśnił minister. Mówił, że zgłoszenia będą przyjmowane od 15 stycznia, a nie wcześniej, ponieważ przygotowywany jest jeszcze system teleinformatyczny centralnej rejestracji. Wyjaśnił, że w ramach tego systemu będzie można zgłosić się telefonicznie, przez internet lub osobiście w punkcie szczepień. Zaznaczył, że najpierw szczepione będą osoby z najstarszej grupy wiekowej, gdyż najciężej przechodzą chorobę. „Powyżej 80. roku życia mówimy o śmiertelności rzędu 20 proc., nawet więcej w niektórych wypowiedziach ekspertów się pojawia. Dlatego na pewno zaczniemy od grupy 80 plus, a następną podgrupą, jeśli można tak powiedzieć, będzie kolejna grupa osób powyżej 70. roku życia i będziemy stopniowo schodzili. Ta populacja osiemdziesięciolatków ma blisko ponad 1,5 mln, więc będziemy zaczynali od góry, jeśli chodzi o to zaawansowanie wiekowe" - wyjaśnił.

Senatorowie podkreślali, że w sprawnym przeprowadzeniu procesu szczepień bardzo ważna jest współpraca z samorządami. Nie tylko w organizacji transportu dla osób, które nie będą w stanie samodzielnie dojechać do punktu szczepień, lecz także w procesie promowania szczepień. Podkreślali, że znają oni sytuacje lokalną i problemy poszczególnych grup. Zaproponowali, że samorządy mogłyby wysyłać zaproszenia na szczepienie do konkretnych osób, np. starszych, które mogą mieć problemy z samodzielnym zgłoszeniem się w systemie.