Tłumnie i radośnie zainaugurowaliśmy Obchody 70-lecia Uniwersytetu Medycznego im Piastów Śląskich we Wrocławiu. Oprawy uroczystości nadała Aula Leopoldina UWr, wypełniona licznymi gośćmi.

Co zapamiętamy z tej uroczystości? Poczucie wspólnoty, szacunek do historii, uznanie dla osiągnięć byłych i obecnych pracowników połączone symbolicznie w nagrodach im. prof. Wiktora Brossa za osiągnięcia medyczne oraz radość, wywołaną nie tylko niespodziewaną dawką okscytocyny, ale też wspólnym świętowaniem.

- Świętujmy radośnie – zachęcał w swoim wystąpieniu p.o. rektora. Prof. Piotr Ponikowski podkreślał szacunek dla przeszłości i osiągnięć naszych poprzedników. Przypomniał, że niewyobrażalnym wysiłkiem odbudowywali uczelnię z gruzów. Te gruzy były gruzami Wrocławia. - Nasza historia nieodłącznie wpleciona jest w historię miasta podnoszonego z ruin. Odbudowywanego przez ludzi, którzy przybyli tu bardzo różnych stron, przywożąc swoją historię i doświadczenia. Na tym gruncie zbudowaliśmy miasto niezwykłe. Otwarte, ale oparte na solidnych wartościach – doceniające wspólnotę i świadome wpływu historii. Miasto mądre – rozumiejące rolę nauki, którą polscy naukowcy odbudowali tu po wojnie. Miasto współpracujące i stwarzające możliwości. Miasto, z którego jesteśmy dumni. Tak, jak dumni jesteśmy z jedności i współpracy wrocławskiego środowiska akademickiego – podkreślał p.o. rektora Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Prof. Piotr Ponikowski dodawał, że niezwykle ważnym dla uczelni partnerem jest także Dolny Śląsk. Nawiązywana ostatnimi czasy współpraca przy ważnych strategicznie projektach niesie nadzieję na dobre zmiany dla mieszkańców regionu, które chcemy współtworzyć.

P.o. rektora przekonywał, że tak, jak doceniamy osiągnięcia naszych poprzedników, tak powinniśmy mieć świadomość odpowiedzialności za to, co zostawimy naszym następcom. Jubileusz 70-lecia jest idealną okazją do rozpoczęcia dyskusji o tym, jaką uczelnię chcemy im pozostawić. – Odbyłem w ostatnim czasie wiele inspirujących rozmów, które uświadomiły różnorodność punktów widzenia i potrzeb poszczególnych grup pracowników naszej uczelni. Wiem dziś na pewno, że jubileusz 70-lecia musimy wykorzystać na jak najliczniejsze dyskusje w różnych gremiach i kręgach uczelni, byśmy dobrze zrozumieli czego potrzebują jej pracownicy i dopiero wyposażeni w tę wiedzę przystępowali do budowania strategii na kolejne lata. Już dziś Państwa do tych rozmów zapraszam, weźcie udział w planowanych spotkaniach i zachęćcie swoich współpracowników do udziału w nich – mówił prof. Ponikowski.

P.o. rektora podzielił się także swoimi oczekiwaniami. - Chciałbym uczelni, która dba o swoich pracowników, stwarzając im możliwości rozwoju i rozumiejąc ich potrzeby. Uczelni, która nie tylko istnieje w otaczającej ją rzeczywistości, ale ją rozumie i udoskonala – mówił.

Życzeniami odnośnie przyszłości podzielili się także zaproszeni na uroczystość goście. Wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski wykazał się dużą wiedzą odnośnie historii naszej Alma Mater, ale też obecnych pasji p.o. rektora – żartując, że ta 70-tka to w nawiązaniu do maratonu, dopiero 10. kilometr, więc wiele jeszcze przed nami.

Marszałek Cezary Przybylski podkreślał wspólne działania i możliwości stwarzane przez Dolny Śląsk – jeden z najszybciej rozwijających się regionów Polski.

Prezent i list gratulacyjny od Prezydenta Wrocławia, przekazał wiceprezydent Jakub Mazur.

Gratulacje dla dotychczasowych osiągnięć przekazał także reprezentujący Ministra Zdrowia i prezesa Agencji Badań Medycznych Jakub Berezowski. Podkreślał, że ABM szykuje liczne konkursy, w których duże środki przeznaczy na rozwój badań klinicznych. Przypomniał, że nasza uczelnia jeden z tych wyścigów już wygrała – wygrywając konkurs na prowadzenie studiów podyplomowych z prowadzenia badań klinicznych.

Gratulacje i najlepsze życzenia od Wicepremiera i Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego przekazał zebranym dr Piotr Dytko.

- My ludzie musimy opowiadać. Ponieważ my ludzie jesteśmy naszymi historiami, a historie musi się opowiadać – i co najistotniejsze: Kto rezygnuje z opowiadania, ten zrzeka się własnej historii; kto zrzeka się własnej historii, ten rezygnuje z siebie samego - przypominał słowami Odo Marquarda dr hab. Jarosław Barański - autor wykładu o historii naszej uczelni. - Dlatego nie wolno nam rezygnować z opowiadania własnej historii, ponieważ nie wolno nam zrzekać się siebie, a szczególnie tutaj, w murach akademickich, gdzie poczucie tożsamości jest poręką wolności – i myśli, i słowa. Zawsze bowiem istnieje zagrożenie: jeśli nie my będziemy opowiadać, inni to uczynią za nas - przestrzegał kierownik Zakładu Humanistycznych Nauk Lekarskich.

Prof. Jarosław Barański

- Opowiadając historię Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu musimy mówić o początku. A tkwi on w Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, skąd przybyli do ziemi im nieznanej, wypalonej wojenną pożogą, pierwsi profesorowie i studenci lwowscy. (...) To Atlasy naszej historii, nie tylko za sprawą potęgi mocy, którą dysponowali, aby udźwignąć wyzwanie założenia Akademii, ale i z tego powodu, że wytyczyli nam ścieżki naszej obecności uniwersyteckiej. (...)Do tych budynków bez dachów z wyłupionymi oknami, do poranionych kulami fasad, do wszechobecnego gruzu, w maju 1945 roku przybywa do Wrocławia profesor Stanisław Kulczyński, były rektor Uniwersytetu Jana Kazimierza, pierwszy rektor Uniwersytetu Wrocławskiego i Politechniki, na czele Grupy Naukowej zabezpieczającej mienie przedwojennych uczelni Wrocławia. W lipcu 1945 roku przyjeżdża profesor Ludwik Hirszfeld w celu zorganizowania Wydziału Lekarskiego. To on wygłasza pierwszy wykład na naszej Uczelni, 6 września 1945 roku. Za nimi podążają Lwowiacy, m.in.: Tadeusz Baranowski – biochemik; Tadeusz Owiński – lekarz stomatolog; Teofil Zalewski – otolaryngolog, były dziekan Uniwersytetu Jana Kazimierza; Bogusław Bobrański – chemik; Antoni Falkiewicz – internista, kardiolog; Tadeusz Marciniak – anatom; Witołd Ziembicki – historyk medycyny; Jan Lenartowicz – dermatolog; Zofia Czeżowska – alergolog; Zygmunt Albert – patolog; Bolesław Popielski – medyk sądowy; Henryk Gorczyński – lekarz stomatolog i wielu, wielu innych oraz Wiktor Bross – chirurg, imieniem i nazwiskiem którego nazwana została nagroda dziś przeznaczona dla tych klinicystów, którzy przeprowadzili nowatorski zabieg bądź zastosowali nową terapię.

Dlatego nagroda ta otrzymała Jego imię, albowiem to Wiktor Bross w 1957 roku dokonał, jako pierwszy w Polsce, wycięcia tętniaka aorty brzusznej z zastąpieniem ubytku ściany naczynia przeszczepem pobranym ze zwłok ludzkich. 12 lutego 1958 roku wykonał pierwszą w Polsce operację na otwartym sercu. 12 kwietnia 1961 roku wykonał pierwszą we Wrocławiu operację w krążeniu pozaustrojowym. Natomiast 31 marca 1966 roku wykonał pierwszą w Polsce transplantację nerki od żywego dawcy - przypominał dr hab. Jarosław Barański. - Mamy wiele nieopowiedzianych historii w polskiej kulturze medycznej, przede wszystkim intelektualnych. Wiele książek jedynie raz wydanych. Wiele osiągnięć innym przypisanych. Nie stać nas na amnezję kulturową, nie stać nas na wychowywanie młodzieży, dla której medycyna miałaby zaczynać się dopiero wczoraj, a cała tradycja medyczna byłaby jedynie bajaniem emerytowanych lekarzy. Dlatego musimy być stale gotowi do anamnezy - konkludował wykładowca.

Do prof. Wiktora Brossa nawiązywało też kolejne wystąpienie. Sylwetkę swojego Mistrza i Mentora przedstawić miał prof. Bogdan Łazarkiewicz - były rektor, doktor honoris causa naszej uczelni i Przewodniczący Komitetu Honorowego Obchodów. Niestety stan zdrowia nie pozwolił Profesorowi na obecność. W  jego imieniu tekst odczytał prof. Wojciech Kielan.

Kulminacyjnym punktem spotkania było wręczenie Nagród im. prof. Wiktora Brossa za osiągnięcia medyczne w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w 2019 roku.

Statuetki wręczono zespołom:

  • Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej
  • Kliniki Chirurgii Naczyniowej, Ogólnej i Transplantacyjnej
  • Kliniki Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej
  • Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej
  • Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii
  • Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej i  II Oddziału Intensywnej Terapii Dziecięcej i Anestezjologii USK

W pamięci zebranych na długo pozostanie finał uroczystości. Przewodniczący pracom komitetu organizacyjnego prof. Andrzej Milewicz przedstawił plan świętowania – podkreślając liczne elementy upamiętniające naszych poprzedników, planowane publikacje czy wystawy. Przypomniał też o centralnej uroczystości, zaplanowanej 2 czerwca 2020 roku w Operze Wrocławskiej.

Na koniec prof. Andrzej Milewicz przypomniał o zbawiennym wpływie oksytocyny – hormonu, który czyni ludzi lepszymi. Jak mówił – wystarczy przytulić kogoś przez 6 sekund, by wyczuć bicie serca. – To czyni nas lepszymi ludźmi – przekonywał prof. Milewicz i jak na naukowca przystało, sprawdził teorię w praktyce – wzywając wszystkich uczestników do powstania i przytulenia osoby koło siebie. W szczególnych przypadkach, można wziąć kogoś za rękę – ocenił przewodniczący komitetu organizacyjnego obchody. I sądząc po radości malującej się na twarzach uczestników spotkania, oksytocyna zdała egzamin.

źródło: umed